Artemisia L.- Bylica

Bylice to szeroka rodzina ziół, wśród których należy wyróżnić Estragon, Bylicę Pospolitą, Piołun oraz najpotężniejszą z nich z „medycznego” punktu widzenia Bylicę Boże Drzewko. Znienawidzone przez alergików, to najobficiej pylące i najsilniej uczulające rośliny w Polsce. Jednak zioła te stosowano od pradziejów jako remedium na pasożyty wewnętrzne, jak i zewnętrzne.
Ich łacińska nazwa „Artemisia” utożsamia ją w odmętach historii ze znienawidzoną persko-grecką admirał czasów wojny Kserksesa przeciw greckim polis oraz co istotniejsze -z grecką Boginią łowów, zwierząt, gór, roślinności, księżyca, płodności i śmierci-Artemidą.
Miała to być bogini okrutna której składano ofiary z ludzi i zwierząt, gorliwi spartiaci podczas corocznych rytuałów ku jej czci bili swoje dzieci do tego stopnia, aby ich krew tryskała na jej ołtarz. Utożsamiana z rzymską Dianą i Hekate, w naszej kulturze nieporadnie starano się przypasować ją do domniemanych kultów Dziewanny i Dziewicy, wchodząc po części w domenę potwierdzonych bóstw, nie wspominając o tym, że „słowiański księżyc” jest płci męskiej.

Bylice jako rośliny aromatyczne stosowano jako przyprawy do dań tłustych, w szczególności dziczyzny. Dawniej na wsiach wkładano ją do psich bud, gdyż odstraszała pchły. Wywarem z bylicy pryskano bydło, by je uchronić od bolesnych ukąszeń gzów. Słowianie w czasach pogańskich uważali je za święte i używali do zdobienia ołtarzy poświęconych Bogom.
Szesnastowieczny botanik Metthiolus pisał:

„Osoby przesądne, które zerwą to ziele w wigilię dnia świętego Jana i ozdobią wieńcami z niego głowy, będą uwolnione od potworów, uroków, nieszczęść i chorób”.

W starożytnym Egipcie poświęcono ją Bogini Izydzie. Na Dalekim Wschodzie wierzono, że sprzyja poczęciom, jednoczy serca i oddala zło. Starożytni Rzymianie umieszczali jej gałązki w butach, chroniąc w ten sposób stopy podczas długich marszów.

Najsłynniejsza z tej rodziny jest Bylica Piołun ze względu na jej alkoholowe przetwory. To z Szwajcarii przyszedł absynt; z dodatkiem anyżu, fenkułu oraz hyzopu lekarskiego. Najprawdopodobniej receptura została stworzony około 1792 roku przez francuskiego lekarza, Pierre’a Ordinaire’a, mieszkającego w Szwajcarii. Popularność absyntu zawdzięcza francuskim żołnierzom, którzy w latach czterdziestych XIX wieku stosowali go jako „lek przeciwgorączkowy” podczas krwawego podboju Algierii.  Rzeczywiście pomagał przeciwdziałając częstym w tamtym rejonie zarażeniom grzybicą.

Trunek stał się znany w kręgach paryskiej burżuazji i bohemy artystycznej, zyskując miano „Zielonej Wróżki”. Napój ten rozprzestrzenił się po całej Europie. Namiętnie pijali go Picasso, Gauguin, Van Gogh, Baudelaire, Rimbaud, Wilde oraz Hemingway. Absynt stał się modny i praktyczny ze względu na niską cenę, potęgując upajającą moc alkoholu poprzez halucynacje optyczne i akustyczne.  Jego nadużywanie niestety prowadziło do schorzeń jelita cienkiego, nagłych skurczy, a nawet w niektórych wypadkach do chorób psychicznych. Odpowiedzialny za to jest toksyczny tujon (występuje najobficiej w popularnych drzewach ozdobnych-Tujach), który wzmaga czynność kory mózgowej, powodując niepokój ruchowy i podniecenie psychiczne, mogące prowadzić do psychoz. Toksyczność Piołunu może prowadzić do śmierci. Przykładowa dawka śmiertelna dla koni wynosi około 250 gram.

Jego działanie: przeciwrobaczne, antypierwotniakowe, pobudzające wydzielanie soku żołądkowego, w tym kwasu solnego, soku trzustkowego, żółci i jelitowego, poprawiające trawienie i wchłanianie składników pokarmowych, antybakteryjne, cytotoksyczne i antynowotworowe, spazmolityczne, czyszczące krew, przeciw nieżytowe. Hamuje również rozwój gronkowców, paciorkowców, laseczek beztlenowych oraz drożdżaków. Wyciągi z ziela piołunu zwiększają odporność organizmu na choroby, pobudzają apetyt, stymulują trawienie; ogólnie wzmacniają. Zewnętrznie wyciągi z piołunu stosuje się do okładów na trudno gojące się rany, na oparzenia, na owrzodzenia, na liszaje i do płukania jamy ustnej oraz gardła w stanach zapalnych i ropnych. Piołun pobudza i reguluje krwawienia miesiączkowe, prawdopodobnie wpływa na gruczoły dokrewne, pobudzając ich funkcje wydzielnicze, a przez to i przemianę materii. Dawniej używano okładów na oczy z naparu przy zapaleniu, zmęczeniu i zakażeniach.
Nalewką i świeżym zielem odpędzano wiele owadów, np.: pchły, pluskwy, szkodniki zbóż.
Miał on również wzmacniać psychiczne moce. Stosowany był w zaklęciach miłosnych, zabezpieczał przed negatywnymi czarami, chronił przed wypadkami.
Przeciwdziała zatruciu pietrasznikiem i muchomorem, a spalany jako kadzidło ma przywoływać duchy. Przebywanie w okolicach porośniętych piołunem ma łagodzić duszności u niektórych chorych na astmę. Niegdyś dodawano go również do atramentu, by uchronić książki przed myszami i owadami, oraz do uli dla ochrony pszczół przed pasożytami. Ponadto był używany do barwienia tkanin z wełny na żółto a z dodatkiem soli na kolor oliwkowy i seledynowy. Piołunem okadzano domy zmarłych po wyprowadzeniu zwłok, by pozbyć się „swądu zmarłego”.

Najczęściej możemy zobaczyć Bylicę Pospolita, która tak jak Piołun jest równie mistyczna. Napełnienie poduszki bylicą i spanie  niej miało sprowadzać prorocze sny. Noszona przy sobie zabezpieczała przed działaniem trucizn, odstraszała dzikie bestie, zapobiegała udarowi słonecznemu, zwiększała płodność, zapobiegała bólowi pleców oraz zaburzeniom umysłowym. Powodowała, że do domów nie mogły wkroczyć złe zjawy, które nie znoszą jej zapachu, do tego stopnia, że japońscy Ajnowie stosują ją do egzorcyzmów. Miała zwalczać czarownice, ich uroki i odpędzać od domu wszelkie zło.
Wieszano ją na drzwiach domów, obór i stajen, często noszona zaszytą w odzieży, wrzucano ją w sobótkowe ogniska. Dzięki takim zabiegom odpędzano złe czary i uroki. W czasach starożytnych roślina ta służyła do odpędzania węży oraz do ochrony przed wścieklizną.

Słowianie wykorzystywali jej charakterystyczny zapach w ziołowych kadzidłach, którymi oczyszczali powietrze ze złych mocy, a palenie jej w ognisku miało odpędzać chmury i burze. Chętnie wplatano ją w wianki sobótkowe, gdyż wierzono, że osoby, które wplotą ją w wianki  kupalne i ozdobią wieńcami głowy, uwolnione będą w następnym roku od potworów, uroków, nieszczęść i chorób.

Bylica pospolita to roślina poszukiwana przez zwierzęta żywiące się padliną umożliwia ona im strawienie i przyswojenie nieświeżego pokarmu, zapobiegając dolegliwościom ze strony układu pokarmowego. Roślinożerne sarny i jelenie spożywają bylicę ze względu na jej działanie przeciwpasożytnicze. Napar i intrakt (nalewka) z ziela bylicy pobudza wydzielanie żółci, soku żołądkowego, trzustkowego i jelitowego. Poprawia trawienie, usprawnia przyswajanie składników pokarmowych. Zalecane w leczeniu niestrawności, niedokwaśności, w profilaktyce zastojów żółci i kamicy żółciowej. Pobudza i reguluje miesiączkowanie. Zmniejsza bóle miesiączkowe. Reguluje wypróżnienia. Nalewka znosi nerwice wegetatywne i lęki. Nalewka zastosowana na skórę poprawia krążenie krwi, odkaża, hamuje stany zapalne i poprawia koloryt. Płukanie włosów w naparze poprawia ukrwienie cebulek i hamuje wydzielanie łoju, dlatego jest zalecane przy przetłuszczaniu i wypadaniu włosów.
Bylica Boże Drzewko w starożytności i w średniowieczu uważano za roślinę o właściwościach magicznych, leczniczych, odstraszających owady, sporządzano z niej wieńce oraz kadzidła. Stosowano ją przy czarach miłosnych, odżegnywania wszelakich kłopotów oraz odganiania węży, najprawdopodobniej przywędrowała do nas z Hiszpanii. Kąpiel z bożodrzewem skutecznie odstrasza insekty, w Wielkiej Brytanii w XIX wieku używano go wraz z rutą do wyściełania cel więziennych w celu odgonienia robactwa i zapobieżenia gorączce gnilnej, na wsiach niektóre gospodynie do dziś wkładają jego suszone listki (czasem w woreczkach, połączone z lawendą lub cynamonem) między ubrania, by się pozbyć moli. Wykorzystuje się ją jako środek pobudzający czynności wątroby, żółciopędny i ułatwiający trawienie, leczący schorzenia wątroby wywołane niedostatecznym wydzielaniem żółci. Zalecana jest przy niedokwaśności żołądka, bólach brzucha, braku łaknienia oraz przy wzdęciach i odbijaniu. Służy także do zwalczania pasożytów jelitowych, takich jak glisty i owsiki oraz w kąpielach antygrzybicznych.

Estragon
tak jak wszystkie uprzednie bylice również stosowano do czarów miłosnych, ponadto miał sprowadzać szczęście oraz pomyślność podczas łowów. Na wschodzie Europy istniał zwyczaj nakrywania ust zmarłych gałązkami bożodrzewu – by dusza nie wydostała się na zewnątrz i nie pozostała na ziemi, szkodząc żywym. Jego działanie żółciopędne wiatropędne, przeciwwzdęciowe, poprawiające trawienie. Korzystnie działa przy cofaniu się żółci do żołądka i przy bólach wątrobowych, jest grzybobójczy, pierwotniakobójczy i antybakteryjny. Wcierany miejscowo zmniejsza dolegliwości bólowe. Wyciągi z ziela działają również moczopędnie, odkażająco, rozkurczowo, wykrztuśnie, przeciwzapalnie, rozgrzewająco, napotnie.

Zdjęcia:

  1. http://www.odetchnijspokojnie.pl/pylek-bylicy/
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Bylica#/media/File:Artemisia_absinthium_-_K%C3%B6hler%E2%80%93s_Medizinal-Pflanzen-164.jpg