Gdy ciąża ciąży, czyli spędzanie płodu

Materiał do artykułu zbierałam przy pomocy kilku osób, którym w tym miejscu pragnę gorąco podziękować: Karolina Świerada Duśkowska,  Mirosław Maliszewski, Wszemiła Zibelina, Marcin Kucharski, Arkadiusz Bartwicki, Adam Nowak, Masha Vilrae, Magda Czerniak

Za terminem ,,spędzanie płodu” stoi nic innego jak aborcja. Temat ten chociaż sięga swoimi korzeniami bardzo odległych czasów, współcześnie, szczególnie w Polsce, jest bardzo kontrowersyjny. Wydawać by się mogło, że to co stare jest bardziej konserwatywne; jednak w przypadku pozbywania się ciąży możemy obserwować istną sinusoidę przemian na przestrzeni lat.


I tak, zagłębiając się w publikacje naukowe, opracowania historyczne oraz ludową medycynę zielarską, można śmiało dojść do wniosku, że nasze praprababki chętnie i często sięgały po środki powodujące poronienie lub stosowały inne, nierzadko magiczne techniki do usuwania ciąży.

Laboratorium chemiczne w ogródku

Bylica pospolita

W pierwszej kolejności, należy zwrócić uwagę na częstość występowania różnych typów ziół w ogródkach naszych i naszych przodków. Już Kazimierz Moszyński w swojej Kulturze ludowej Słowian tom 1, zwraca swoje oczy w kierunku przydomowych ziół. Śmiało stwierdzić można, że biedniejsi mieszkańcy nie mogli pozwolić sobie na sadzenie roślin (bo po co się dodatkowo męczyć?) w ramach ozdoby, a doszukiwali się w nich pragmatycznych zastosowań. Mówi o tym również Marian Udziela w książce Medycyna i przesądy lecznicze ludu polskiego.

,,Spędzanie płodu musi być często praktykowane, gdyż liczny zapas leków ludowych zdaje się za tym przemawiać.”
[Bohdan Baranowski,
Sprawy obyczajowe w sądownictwie wiejskim w Polsce wieku XVII i XVIII]

Prababki nasze stosowały w celu spędzania płodów rośliny takie jak: tuja, sawina, srebrnik wiosenny, pięćperst, suszone liście rozmarynu lekarskiego, jemioła, korzenie szuwaru, nietota (widłak), podróżnik (Cichorium), żabi gronek, belladona, wrotycz, liście malin, jałowiec, pietruszka… wymieniać można w nieskończoność.
Nadmienić jednak należy, że rośliny te stosowano
nie tylko w celach poronnych, a wiele z nich po prostu stanowi świetny medykament przeciwko gorączce (liście malin), robakom (wrotycz, jałowiec), czy problemom trawiennym (pietruszka). Dopiero w większych ilościach wywołują skurcze macicy, które mogą powodować poronienie.

Alternatywne metody

We współczesnych czasach, alternatywą XXI-wiecznej medycyny są zioła. W czasach naszych przodków była nią magia. Dziwić więc nie powinno, że praktykę tą wiązano z czarownicami i cieszyła się ona szczególną popularnością w średniowieczu, kiedy czarownice były “modne” poprzez ściganie ich oraz palenie na stosie. Z drugiej jednak strony, praktyki te dziwią niezmiernie, ponieważ w zapleczu naszym znajdowały się znacznie skuteczniejsze, zielarskie metody, które przetrwały nawet do XIX wieku.

W Zielniku czarodziejskim, wydanym w 1893 roku odnajdujemy następujące porady:

,,Bylica biała, krajowa (Artemisia vulgaris): Korzeń w ręku trzymany powoduje poronienie,
Cząbr (Satureia montana): Sprowadza poronienia,
Długosz, czerwony korzeń (Onsoma echioides): Gdzieby brzemienna na nie wstąpiła, abo go przestąpiła zaraz poroni,
Kreteński dyptan (Origanum creticum): Noszony na ciele sprowadza brzemiennym poronienie,
Gduła ziemna, świniak, wieprzowy chleb (Cyclamen europaeum): Gdyby niewiasta brzemienna postała chwilę nad nim, tedy wnet dzieciątko porzuci, Okład płód martwy wywodzi, Przywiązana do nogi w chwili rodzenia ułatwia poród,

Kosaniec, korzeń fijołkowy (Iris pallida, florentina): Sprowadza poronienia,
Piwonia, piwowonia (Paeonia officinalis): Zapach kwiatu poronienie sprowadza,
Rumianek, rumien (Matricaria Chamomilla): Zapach rumianku czyni niepłodne i sprowadza poronienia,
Rzeżucha wodna (Nasturtium officinale): Szkodliwa brzemiennym,
Żmijowiec, ziejec wielki (Dracunculus polyphyllus): Nawet woń kwiatów, skoro więdnie, sprowadza poronienia,
Jeleni język (Scoopendium vulgare): Noszony na szyi broni poczęcia i płód psuje,
Rzeżucha, rzeżucha ogrodna, nasturtium (Lepidium sativum): Płód w żywocie zabija,
Kapusta, brzoskiew ogrodna (Brassica oleracea): Głąb sutowo jedzony płód martwy wywodzi,
Kokornak, kokornak długi, okrągły i powojowy (Aristolochia): Wyprowadza płód martwy
Pasternak, pasternak ogrodny (Partinacea sativa): Płód martwy wychodzi,
Rośnik, rosiczka (Drosera rotundifolia): Przyłożone na pępek martwy płód wywodzi.”

Wizyta u wiedźmy, Edward Frederick Brewtnall

Zakazywano również zaglądać do studni oraz przekraczać (przeskakiwać) płoty kobietom brzemiennym.

W symbolice można samodzielnie odnaleźć analogię pomiędzy kwitnieniem i owocowaniem, a kobiecymi cyklami płodności. Kwitnienie to nic innego jak otwieranie kwiatu na świat, czas na zapylenie, owocowanie – obumarcie kwiatu, osypanie się jego płatków i konsekwencje zapylenia. Kobiety, które chciały uniknąć skutków obcowania z mężczyznami, stawały o północy pod drzewkiem owocowym i skrobały jego korę błagając: “noś za mnie, a ja zakwitnę za ciebie”. Metoda jest szeroko opisywana przez jednego z zakonników w Katalogu magii Rudolfa.

Dziewczę z bylicą we włosach

Night on Ivan Kupala, Andrey Svinin

Bodaj wszystkim znane i najpopularniejsze święto słowiańskie to Noc Kupały. W pierwszej kolejności kojarzy się nam z kwiecistymi wiankami na głowach młodych panien oraz wesoło pląsających wokół nich kawalerów. Niewiele jednak osób wie, że zaplatane wianki nie były wykonywane z pachnących, łąkowych kwiatów, a głównie z bylicy. Roślina ta (bylica pospolita), jak podają źródła, jest symbolem płodności, jednakże jej skład chemiczny sugeruje coś innego; właściwości fitochemiczne mogą doprowadzić do poronienia, a w przypadku menstruacji – wzmocnić krwawienie. Co więcej, plecenie i zaplatanie w kulturze Słowian było niczym innym jak ,,zaklinaniem”, magicznym rytuałem.  Mając tę dawkę wiadomości, można otrzymać dwa przeciwstawne wnioski:

a) zaplatanie bylicy (symbol płodności), jako przyciągnięcie do siebie kawalera i spłodzenie dziecka (sic!),
b) zaplatanie bylicy (poprzez wzgląd na działanie), jako uniknięcie ciąży i poinformowanie kawalerów o swojej chęci do mniej zobowiązujące zabawy, dojrzałość seksualna.

Podobnym działaniem wykazuje się ruta, którą niektóre źródła również wiążą z kupalnymi wiankami. Źródła te podają także, że ruta stanowić mogła wyzwolenie dla samotnych kobiet, które również chciały poczuć trochę szczęścia… Skurcze macicy wywołane odpowiednim jej spożyciem mogą wywoływać orgazm, a nieco mniejsze dawki opisywane były już w średniowieczu jako silny kobiecy afrodyzjak.

Przepis na kłobuka

Rodzanice przepowiadające los Paprotki, Magdalena Szynkarczuk

Dzieciom zmarłym podczas porodu lub w wyniku poronienia Słowianie przypisywali niesamowite moce, które brały się ze skumulowanego potencjału niewykorzystanego życia. Odpowiednio potraktowany płód (dziecko) mógł stać się opiekunem rodziny i domu. W tym celu Słowianie zakopywali pod progiem lub w kącie domostwa porońca, który od tamtej chwili był powiązany z mieszkańcami. Demon taki nazywany był kłobukiem.

Wraz z wkroczeniem chrześcijaństwa praktyki takie uznano za barbarzyńskie i napiętnowano ich satanistyczne pochodzenie.

,,Jeśli dziecię matka nowonarodzone zakopie, deszcz naremny spada, rzeki zbierają i dopóty niszczą pola, póki dziecie zagrzebane nie wymyją i nie uniosą z sobą, i więcej różnych i tysiące zabobonów, o których może na swojem miejscu mówić wypadnie.”
[ Dr Adam Fischer ,,
Czarownice z doliny Nowotarskiej”]

We wrześniu 2017 roku archeologowie z Poznania dokonali odkrycia szkieletu dziecka zakopanego pod progiem jednego z domów. Szczątki pochodziły z X wieku, a badania przeprowadzono w miejscowości Śródka. Badacze stwierdzili, że mamy do czynienia z ofiarą zakładzinową. Wstępne oględziny dały możliwość określenia wieku dziecka – był to noworodek.

Akceptacja społeczna aborcji u Słowian

Przedstawiłam dane, które utwierdzają nas w przekonaniu, że praktyki usuwania płodów były powszechne u naszych babek, prababek, jak i znacznie, znacznie wcześniej. Nawet teraz aborcja jest w Polsce wykonywana; w tak zwanym ,,podziemiu”. Niemniej, z punktu prawnego – jest napiętnowana.

Podczas badania tego zjawisku u Słowian, problem zaczyna się, gdy chcemy odpowiedzieć na pytanie: Czy spędzanie płodu było dopuszczane społecznie, czy istniała możliwość obrażenia bogów, naruszenia ich praw?
W obecnej chwili nie posiadam źródeł, jak np. kroniki, które jednoznacznie krytykowałyby takie działanie u Słowianek lub odnosiły się do nich neutralnie. Możemy jedynie snuć spekulacje i domyślać się.
Dzieci chore, niepełnosprawne często zostawiano w lesie, co było – według współczesnego świata brutalne- lecz i bardzo pragmatyczne. Niewykluczone, że podobny pragmatyzm zachowywali Słowianie pod kątem niechcianej ciąży


Płodność była bardzo ważna w rolniczym trybie życia naszych przodków, dlatego też rezygnowanie z niej, usuwanie “plonów”, można po dogłębnej analizie uznać za obrażanie boskiej kolei rzeczy, a nawet postrzegać jako profanację. Z drugiej strony, kultura XXI wieku odbiega moralnie od tej za światłości Słowian i nie powinniśmy jej oceniać miarą skrojoną dla współczesnych czasów, cechujących silne naleciałości kultury zachodniej.

 * zgodnie z obecnym prawem Polski aborcja dopuszczana jest tylko w wyjątkowych przypadkach przewidzianych w ustawie. Autor artykułu nie ponosi odpowiedzialności za czyny popełnione przez czytelników

 

 

Bibliografia

  1. Piotr Kowalski, Kultura magiczna. Omen, przesąd, znaczenie, Warszawa 2007.

  2. Barbara Ogrodowska, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik, Warszawa 2001.

  3. Leonard J. Pełka, Polska demonologia ludowa, Warszawa 1987, ISBN 83-207-0610-6.

  4. Kazimierz Moszyński, Kultura ludowa Słowian, cz. I,  Warszawa 1967.

  5. Józef Rostafiński, Zielnik czarodziejski to jest zbiór przesądów o roślinach, Kraków 1983.

  6. Marian Udziela, Medycyna i przesądy lecznicze ludu polskiego, Warszawa 1891.

  7. Bohdan Baranowski, Sprawy obyczajowe w sądownictwie wiejskim w Polsce wieku XVII i XVIII, Łódź 1955.

  8. Dr Adam Fischer, Czarownice w Dolinie Nowotarskiej, Lwów 1927.

  9. Romuald Świerzbieński, Wiara Słowian z obrzędów, klechd, pieśni i guseł, kronik i mowy słowiańskiej wskrzeszona, Warszawa 1880.

  10. www.biodynamiczny.pl, hasło: ruta- niebezpieczne zioło.