Weles

Znaczenie imienia

Imię to spotykane jest w wielu wariantach. Aleksander Szyjewski w Religia Słowian podaje następujące: Velesь, Wieles, Velevit, Wołosь od prasł. voltssь-,,włość, władza”, *valas-,,włos, sierść”, *wel,vel-,,widzieć, czarowany, uroczny wzrok”.
Aleksander Brückner w swojej książce Mitologja polska stwierdza, że w Polsce imienia tego w ogóle się nie odnajduje, za to w Czechach w XV- XVI wieku było pospolite i oznaczało diabła.
Cytuje tutaj kazanie z 1471 roku : ,,porzuźmyż już u Welesa (do djabła!) te grzechy” oraz wykład Syracha (Mądrość Syracha) z 1561 roku: ,,prawi Reszel, że życzył sobie mąż, aby jego żona-sekutnica dziką gęsią za morze ku Welesu uleciała”.
Władimir Toporow, rosyjski filolog, indoeuropeista, semiotyk kultury, stwierdza, że Volosь jest pochodną lub równoległą do *volstь-,,wołość”.

Zgodnie z  badaniami językoznawców Weles wiąże się szczególnie mocno z hinduistycznym bogiem Waruną (władcą nieba i wód, w niektórych źródłach również nocy), na co wskazują wspólne rdzenie słów. Pierwszego powiązania pomiędzy litewskim Vēlinasem a wedyjskim Waruną dokonał szwajcarski językoznawca Ferdinand de Saussure. W liście do znajomego pisze:

„Zapytałem siebie niejednokrotnie, czy europejski refleks tego dawnego Aditji nie odnajduje się w vélnias Litwinów lub raczej w ich velinas, z którego wydaje się pochodzić vēlnias. (…) toteż nie byłoby zaskakujące, gdyby bałtyjski vēlinas istniał jako bóg kary za błąd moralny i pozostawił następnie diabła jako dziedzica swego imienia.”

Podążając za odkryciami odnajdujemy następujące części wspólne:

Języki indoeuropejskie:

*wel- (rdzeń) powiązania ze słowem ,,widzieć”
*volosь – (rdzeń) powiązania ze słowem ,,włos” (co może wskazywać na jedną z postaci Welesa- dzikie zwierzę m.in. niedźwiedza)

~ vālā / vālās lub bālā – z indyjskiego oznaczają ,,sierść”, ,,włos”
~ vālahilyā- z indyskiego oznacza ,,kłak sierści”. W ten sposób Hinduiści oznaczają bóstwa słoneczne wielkości palca.

Języki bałtyjskie:

*vel-(rdzeń) powiązania ze słowem ,,istota nadprzyrodzona”:
~ Velinas, Velnias, Véls, Velionis lub Veliónis – w XVII wieku określano tym mianem ,,bóstwo dusz”,
~ Veliona- ,,cień dziada”
~ Veles- ,,dusza zmarłych”

Język łotewski:

~ Veli- oznacza ,,dusze zmarłych”
~ Véls- oznacza ,,bóg śmierci”
~ Veles lub Vélinas- imię opiekuna bydła, który przekształca się w byka. W mitologii stanowi również wybitnego łowcę. Według podań siedzibą Vélinasa są niedostępne bagna.

Język litewski:

Józef Dobrowsky, czeski historyk i filozof żyjący w latach 1753-1829 doszukał się w litewskim Veles i Vēlnias żmudzkiego Wilona ( boga dusz, o którym wspominają opisy z początku XVII wieku). Natomiast Fischer wskazuje: ,,Litwini welami nazywają dusze zmarłych.”.

Język rosyjski:

Wołos- rosyjska forma chrześcijańskiego patrona bydła (Własa-Błażeja), co może wskazywać na silny związek z ich pradawnym opiekunem.

Język czeski:

Velszin- czeska nazwa gór, które miały powstać w wyniku śmierci bestii (smoka) o nazwie Wołoszyn.

Obszary kultu

Wśród umów rusko-bizantyńskich zapisano, że ok. 907 roku książę Oleg i jego mężowie (wojownicy) składali przysięgę w następujący sposób:,,według prawa ruskiego klęli się na swój oręż i na Peruna swego boga, i na Wołosa boga bydła, i pokój został tak potwierdzony”.
W 971 roku wojowie książęcy  nadal składali przysięgi na Peruna, pozostali tj, ,,wszystka Ruś”- na Welesa.

Kroniki wspominają również o przymierzu zawartym w 1351 roku w Wołyniu pomiędzy księciem Kiejstutem (wielki książę litewski) a Ludwikiem Węgierskim. [Kiejstut] ,,kazał przyprowadzić czerwonego wołu, uwiązać między dwoma słupami”, następnie doszło do upuszczenia ze zwierzęcia krwi w wyniku przecięcia tętnicy- książę wtarł sobie krew w twarz oraz ręce, podobnie postąpili jego poddani.
Aleksander Gieysztor dziwi się nieobecnością boga Welesa w panteonie Włodzimierzowym w konfrontacji z powyższymi zapiskami.
Jeszcze inne źródło historyczne ewidentnie wskazuje, że po chrzcie Włodzimierza doszło do zniszczenia posągów dwóch pogańskich bogów: Welesa i Peruna.  Z tekstu wynika, że posąg pierwszego został wrzucony do Poczajny, dopływu Dnieprowego. Właśnie dlatego Gieysztor przypuszcza, że mogło dojść do nieumyślnego pominięcia Welesa we wcześniej wspomnianym panteonie.

W różnych źródłach wymienia się następujące miejscowości silnie związane z kultem Welesa:
– Rostrów – doszło tam do zniszczenia posągu kamiennego,
-Wołosacze i Wołosowicze,
– Wołosin i Wołosacz- uroczyska leśne na Białorusi,
-Welesa- rzeka na Smoleńszczyźnie,
-Veles- osiedle w Bułgari,
-Wołoszyn- góra. Powstała w miejscu, gdzie upadł smok Wołoszyn (legenda pochodzi z Tatr),
-Wołogoszcz- miejscowość. Autor żywota św. Ottna opisywał kult czczenia Plutona (nazwa miejscowości i cechy rzymskiego boga wskazują na ośrodek welesowy),
– Weleśnicza- rzeka koło Halicza (ukraińskie miasto leżące nad Dniestrem ).

O powyższy związek podejrzewa się również kraje, miejscowości lub rejony takie jak:
-Serbia- na Vlasov dan przypadało niegdyś święto wołów,
gwiazdozbiór Plejad nazywany jest Vlašići, czyli „synowie Volosa”,
-Czechy- późnośredniowieczne źródła wspominają o diable lub/i smoku, który kusi do dokonania grzechu: ,,jakiż Veles mu naszepce”,
-Kaszuby- na tych terenach pojawia się w pieśniach postać Velevitki- prawdopodobnie żeńskiego odpowiednika.
-Wolin- miasto/wyspa. Herbord wspomina o kulcie Plutona w tym miejscu.

W Polsce też czczony?

Jeżeli zaufamy Brucknerowi, należałoby przyjąć, że na polskich ziemiach nie znano rogatego boga. Niewykluczone jednak, że kult taki istniał, a imienia po prostu nie używano ze względu na strach przed bożym gniewem (o czym wspomniane jest w artykule o Perunie), dlatego nie utrwaliło się ono tak silnie.

W opracowaniu Djabeł w wierzeniach ludu polskiego Adam Fischer pisze: ,,kształty przybiera ów [zły] różne, albo zwierzęce, psa, woła czarnego, ptaka itd…”.
Jednym ze wcieleń Welesa, które przyjmowane jest dosyć ochoczo przez religioznawców jest byk lub inne rogate zwierzę. W drugim swoim tekście Ślady kultu bożka Welesa u plemion Wczesnopolskich Fischer wymienia już szereg odkryć, które mogą zaprzeczać wnioskowi Brucknera.

Na miejscu osiedla z X-XI w. w Biskupinie odkryto przedmiot, który mógł być formą wisiorka. Jego długość sięgała 2.5 cm, a szerokości do 1.2 cm. Wyglądem przypominał zarys postaci z dwoma rogami na głowie.  Podobne znalezisko wykonane z bursztynu pochodzi z wczesnośredniowiecznego Gdańska. Podejrzewa się, że była to nie tylko ozdoba, a również amulet.
Fiszer wymienia dalej: ,, w traktacie Świętosława Igorewicza z Grekami z roku 971 jest wzmianka o bogu bydlęcym Wołosie (…kljatvu … out Volosa, skotija boga…)”.
Długosz wspomina o kulcie boga podziemi (Plutona, Nyji) w Gnieźnie. Niemniej, co do wiarygodności tekstów długoszowskich należy wziąć pod uwagę pewien margines błędu.
Na kult welesowy w Polsce może wskazywać kolędowanie z turoniem, a także (bardzo wyraźnie) legenda o błogosławionym Bogumile, który sprawował pieczę nad końmi i bydłem, które „on umie wyleczyć, a nawet wskrzeszać”.

Wygląd i wcielenia

W kronikach i innych źródłach nie zachowały się szczegółowe opisy przedstawiające wygląd Welesa, które mogłyby konkurować z opisami dotyczącymi chociażby jego antagonisty- Peruna. Wspomina się tylko o posągach na Rusi, które zostały zniszczone (jeden z nich wrzucony do Poczajny). Istnieje natomiast wiele informacji dotyczących postaci, jakie mogło przyjmować bóstwo. Były to głównie zwierzęta dzikie, z wyszczególnieniem uważanych za niebezpieczne, jak niedźwiedź. Językoznawcy sugerują, że imię miało swój początek od słowa ,,włos” [*volosь – (rdzeń)] i to jeden z argumentów, który ma potwierdzać powyższe informacje.

Ten, co miód je

Niedźwiedź jest silnie związany z Księżycem i jego symboliką. Wg Kopalińskiego kojarzy się z ciemnością (jaskiniową), pierwotną siłą i dzikością, brutalnością, niebezpieczeństwem oraz gniewem, ale również: szlachetnością, wytrwałością i uporem. W obliczu pierwszych negatywnych cech dziwi, że to również symbol obrońcy i opiekuna, nie tylko w kulturach europejskich.
Sama nazwa jest eufemizmem, wyrazem, który zastępował prawdziwe imię zwierzęcia (tak wielki strach istniał przed wywoływaniem go niepotrzebnie i zagniewaniem). Nazwa ta jeszcze u Reja brzmi ,,miodojad”, a stanowi złożenie dwóch rdzeni praindoeuropejskich. W formie prasłowiańskiej mamy: medъvědь (medъ ‚miód’ + v +ēd, od *ěsti ‚jeść’). Oznaczało to zatem ,,ten, który je miód”. Zwierz ten miał na tyle wielkie poważanie, że we wszystkich językach słowiańskich odnajdujemy podobne nazewnictwo.  ros. медведь, chor. medvjed, czes. medvěd, słow. medved, biał. мядзьведзь, głuż. mjedwjedź, dłuż. mjadwjeź, ser. медвед, kasz. miedzwiédz, spol. miedźwiedź oraz  ukr. ведмідь. W innych językach nie ma podobnej formy. W końcu eufemizm ten wyparł pierwotną nazwę indoeuropejską „hirk’-o’s”, którą widać np. w łacińskim „ursus” czy greckim „arktos”.
O podobnym tabu językowym wspominam w artykule dotyczącym Peruna.

O Żmiju lubiącym dziewice

To kolejna postać, z jaką możemy spotkać się w trakcie poszukiwania informacji. Szczególnie mocno związana z podaniami dotyczącymi kosmologii Słowian, czyli wizji stworzenia świata. W niektórych wymienia się również smoka. Wszelkie istoty pełzające, a szczególnie gady mają silny związek ze strefą chtoniczną oraz wodną. Wyrazy prasłowiańskie *zmьjь i *zmьja są etymologicznie pokrewne słowu ziemia.
Żmij to również ucieleśnienie destrukcji i rozkładu, ale i majątku. W folklorze zachodnim i południowym gadziokształtny władca nazywany jest Królem Węży, Carem Żmijowym lub Pieniężnym Żmijem. Zgodnie z legendami to gigantyczny wąż z koroną na głowie, który pilnuje góry złotych skarbów. Inne źródła podają, że w miejscu, w którym uderzył smok wyrosła góra Wołoszyn (pasmo w Tatrach Wysokich). Szyjewski karze zwrócić szczególną uwagę na wszelkiego rodzaju duchy i duszki przynoszące powodzenie w życiu. Według jego badań przyjmują one najczęściej postać żmij ognistych, kłobuków itd. Do innych wniosków dochodzimy po przeczytaniu Polskiej Demonologii Ludowej Pełki:

„Opowiadano, że z wiatrem latają złe duchy. Jednej kobiecie mąż się powiesił. Ludzie widzieli, jak przylatywał do niej taki wietrzny wąż z ogniem. Był to jej były mąż, przylatywał do niej. Ona sama to stwierdzała podobno(AKE UMCS, 1143).”

Niemniej, jego prace obejmują folklor po wprowadzeniu chrześcijaństwa na te ziemie, zatem nie powinien zaskakiwać nas negatywny wydźwięk, tym bardziej, że na wschodzie zwierzę to jest wciąż raczej pozytywnie postrzegane.
Co może wydać się ciekawe- do przebłagania Żmija poświęcano rytualnie topioną dziewicę, ponieważ to wody były jego głównym obszarem wpływów. Jedną z głównych, świętych rzek poświęconych powyższej istocie była Don, uważana za rzekę prowadzącą do zaświatów. O podobne znaczenie podejrzewa się również rzekę Welesę na Smoleńszczyźnie, a na Haliczu- Weleśnicę.

Rogaty bóg

Kopaliński wymienia między innymi takie symbole związane z bykiem: Księżyc, Ziemia, świat podziemny, deszcz, siły opiekuńcze, ofiara, śmierć, milczenie, cierpliwość, pokój, obfitość,  bogactwo, męskość i wiele więcej.

Weles często utożsamiany jest również z postacią byka, tura lub innego rogatego zwierza, co ma wydźwięk chociażby w jego chrześcijańskich wersjach opiekujących się trzodą (św. Bartłomiej,  św.  Błażej-Włas) . Niektórzy religioznawcy tłumaczą również, że bóstwo królujące zaświatami wypasa w Nawii (krainie umarłych) dusze, niczym woły. Kolejnym punktem zaczepienia są odnajdywane figurki i opisy, które wskazują na głowie słowiańskiego bóstwa rogi. Jedna z najstarszych kronik ruskich Powieść doroczna określa Welesa epitetem ,,skotji”  (,,skotji bog”, co znaczy ,,bóg bydła”).  W dawanych umowach z bizancjum ,,według prawa ruskiego klęli się na swój oręż [strona ruska] i na Peruna swego boga, i na Wołosa boga bydła, i pokój został tak zatwierdzony”.  Nie należy jednakże zakładać, że funkcja Welesa była ograniczona tylko do opieki nad gospodarstwem, tudzież zwierzętami hodowlanymi. Bruckner odchodzi od tego, stwierdzając, że określenie to może mieć swoje źródło w cenie jaką miały niegdyś te zwierzęta. Człowiek posiadający duże gospodarstwo, z dużą ilością trzody był bogaty, zatem (wg Brucknera) to przede wszystkim metafora zamożności. Istnieje również możliwość, że kult Welesa na Rusi jest tylko kontynuacją totemicznych wierzeń związanych z bykami (turami). W niektórych źródłach odnajdujemy również informację, że jedną z powszechnych praktyk było składanie byka (czarnego lub czerwonego) w ramach przebłagania boga związanego z podziemiami lub śmiercią.

Atrybuty

Weles w przeciwieństwie do Peruna nie doczekał się kronik, które szczegółowo omawiałyby jego wygląd oraz wygląd posągów, które stawiano na jego cześć. To samo dotyczy opisów atrybutów, symboli, które można szczególnie mocno wiązać z powyższym bóstwem. Tutaj z pomocą przychodzą odkrycia archeologiczne.
Głównymi atrybutami Welesa, które są również obecnie przyjmowane przez związki i grupy wyznaniowe są rogi (głównie bycze). Nawet na terenie Polski odnaleziono wisiory, tudzież amulety o  kanciastym, przypominającym rogi, zdobieniu. Do tego dochodzą wzory, które przypominają charakterystyczną literę A, tyle, że odwróconą.
Bardzo nieliczne źródła wspominają o kluczu, który miał za zadanie otwierać bramy Nawii (bardziej chodzi o klucz typu greckiego, niż ten współczesny). Tak też lubią przedstawiać bóstwo współcześni artyści. Możemy spotkać się również z niedźwiedziem lub bykiem, który kroczy obok niego, jest ujeżdżany lub spoczywa w jego rękach.
Na współczesnych grafikach Weles często dzierży w rękach długą laskę, w domyśle może ona służyć jako pomoc przy wypasaniu. W kronikach odnajdujemy również informację, że Welesowi w ofierze składano mak, a czasami nawet byka (czarnego lub czerwonego).  Źródła te wspominają też o jednym z posągów na Rusi, który był wykonany z kamienia, co na tamtejsze czasy, było wyjątkowe (większość posągów robiono z drewna).

,,Włodzimierz kazał po ochrzczeniu ziemi ruskiej wrzucić w Kijowie posąg Wołosa do Poczajny, a o cały wiek (!) później św. Abraham Rostowski w Rostowie zniszczył kamienny (rzecz całkiem wyjątkowa, posągi bywały stale drewniane) posąg Wołosa (…), była to może tylko baba kamienna, przezwana Wołosem.”  Aleksander Bruckner, Mitologja polska-Studium porównawcze

Aleksander Szyjewski opisuje również, że poświęcano mu święta zimowe (kiedy ziemia pogrąża się w mroku) oraz te wiosenne- pierwsze dni wypasania bydła i koni.
”Wśród słowian wschodnich istniał również zwyczaj zgodnie z którym, podczas żniw zostawiano nieścięty snop, ktory nazywano ,,brodą Wołosa” lub ,,brodą Mikuły”.”
Po skończeniu żniw żniwiarka miała zapleść trzykrotnie ten ostatni snopek, mówiąc:

„Błogosław Panie Boże
Bych brodę kręciła
A oraczowi siła
A koniowi głowa
A Mikule broda.”
[A.Szyjewski, Mitologia Słowian]

Siedziba

Siedzibą Welesa według podań ruskich był Wyraj lub (i) Nawia.  Miała ona znajdować się daleko za morzem lub rzeką, gdzie odfruwają na zimę ptaki.  Ten ,,raj” był wiecznie zieloną krainą. O welesowej siedzibie w folklorze wschodnio-słowiańskim mówi się, że mieści się ,,za morzem”, ,,za rzeką na tamtym świecie”. W Czechach do dziś używa się przekleństwa ,,do Velesa za morze”. Zgodnie z tekstami zaklęć i zamawiań  ruskich Weles mieszka na bagnie, które znajduje się w samym środku Nawii. Zasiada tam  na tronie wykonanym ze złota u korzeni Drzewa Kosmicznego.
Słowianie nie rozróżniali piekła i raju, istniała jedna kraina, do której wędrowały dusze umarłych ludzi.

Opiekun przysiąg

Jak już wcześniej zostało to wspomniane ,,wszystka Ruś” zaklinała się na Welesa oprócz wojowników, którzy swoje przysięgi składali na Peruna.

Powieść doroczna (Kronika Nestora, Powieść lat minionych) to staroruski latopis, który opowiada historię państwa rosyjskiego :

,, Tak więc car Leon z Aleksandrem zawarli pokój z Olegiem, (…) a Olega i jego mężów wezwali do przysięgi wedle zakonu  ruskiego, ci klęli się na oręż swój i na Peruna, boga swojego, i na Wołosa, boga bydła, i utwierdzili pokój.”

Ludzie, którzy nie dotrzymali złożonej w imię Welesa przysięgi, mogli zostać surowo ukarani, a kara przyjmowała na ogół postać zarazy (czasami doprowadzając do bolesnej i powolnej śmierci), szczególnie dotykając skórę i wygląd człowieka. Ciało mogło pokryć się czerwiami, brodawkami, skrofułami (skrofuloza- gruźlica węzłów chłonnych). Ci, którzy wytrwali w swojej przysiędze mogli zostać nagrodzeni szczęściem, a nawet złotem.


Opiekun poetów i rzemieślników

Oprócz funkcji patronującej przysięgom Wołos pod swoją opieką miał również poetów i rzemieślników oraz wszelkich ludzi ,,natchnionych”.
W dziele Słowo o wyprawie Igora autor wspomina wieszcza i poetę Bojana, którego określa mianem  wnuka samego Welesa.

„Tak  by  wonczas wyśpiewywała się sława Igora, wnuka Olegowego: „Nie burza
zaniosła sokoły przez pola szerokie,stada kawek lecą ku wielkiemu Donowi [przyp. Rzeka oddzielająca Jawię od Nawii] ”. Ale tak by się raczej zaczynała ona, wieszczy Bojanie,   wnuku   Welesowy: „Konie   rżą   za   Sułą,   dźwięczy sława w Kijowie. Trąby grają w Nowogrodzie, chorągwie stoją w Putywlu”

Wołchowie

Przeprowadzali oni obrzędy, w imieniu ludności składali obiaty, a nawet kontaktowali się z bogami i przodkami. Niektórzy etnosocjolodzy rozdzielają Wołchów od Żerców, przypisując Żercom również funkcje sprawowania pewnych form władzy (Wołchowie  i kudiesnicy są odnajdywani w źródłach wschodnich, natomiast Żercy- źródłach pomorskich). Współczesnymi słowami możemy określić ich  mianem kapłanów lub czarodziejów.
Imię ,,Wołos” ma ten sam rdzeń w języku rosyjskim, co słowo oznaczające ,,czarodziejski”.  W Legendzie o założeniu grodu Jarosławia, wołchowie podobno wróżyli po złożeniu ofiary całopalnej, czasami nawet śpiewali, a wszystko to odbywało się w imię Welesa. Odznaczali się długimi włosami, których nie wolno było ścinać (podobnie rzecz miała się z końmi służącymi przy wróżbach) oraz również długimi szatami.  Sprawowana przez nich funkcja wyjaśniałaby też, dlaczego w ramach ofiary składano Welesowi mak. Obecnie dostępny w sklepach mak niebieski różni się od swojego poprzednika tym, że w tym drugim (lekarskim) znajdują się związki opium odpowiedzialne za wprowadzanie w stan odurzenia.

Kosmologia

W wierzeniach i przekazach ludowych funkcjonuje opis dotyczący początków świata. Zgodnie z nim chtoniczny władca zaświatów występuje przeciwko postaci gromowładnego boga nieba, porywając jakiś ważny element, który konstruuje ład kosmiczny. Zawsze atakujące bóstwo zostaje pokonane i sprowadzone do podziemi, którymi włada.
Pierwotnie, przedmiotem walki była woda, jako życiodajny element świata, który Wąż (Weles) przywłaszczył sobie i ukrył przed światem w jaskini.
W najmłodszych wersjach obiektem walki stają się kobiety, które utożsamiamy z symbolem płodności, bogactwa oraz rozmnożenia. Można pokusić się o interpretację, zgodnie z którą płodność strzeżona jest przez Welesa w podziemiach, aby na wiosnę zostać uwolnioną przez gromowładnego Peruna.

Wersji dotyczących słowiańskiego mitu stworzenia świata jest wiele. Opisy te możecie nawet znaleźć w sieci na popularnych stronach internetowych jak chociażby youtube w formie bajek dla dzieci.

Święta

Święto Welesa- Zapusty

Weles króluje wśród dużej ilości świąt. W lutym poświęca się mu specjalnie Zapusty, tj. święto Welesa. To czas zabawy, wróżb wszelakich, które mają za zadanie wskazać gospodarzom, jaki będzie zbliżający się okres wegetacyjny. Czas ten przepełniały również różne obrządki magiczne, które miały za zadanie zakląć przyszłość na korzyść ludności (szczególnie rolników).
Do wróżb zaliczano m.in. skakanie przez pień. W zależności od tego, jak wysoko kobieta podskoczyła, tak wysoki był jej len, w przypadku panów- owies.

W lutym, gdy powoli kurczyły się zapasy pożywienia, społeczności gwarantowały sobie tym obrzędem możliwość dotrwania końca zimy. Nie dziwi więc, że w sprawie przyszłości, jakości wegetacji roślin zwracano swoje prośby do chtonicznego bóstwa.

W książce Lud polski odnajdujemy takie powiedzenie:

„Jeżeli na Gromnicę (2 Lut.) mróz trzyma, to niedźwiedź budę
rozwala; przeciwnie, naprawia ją, jeżeli deszcz pada, bo
to niechybnie długiéj zimy zapowiedź”.

Szczodre Gody

Szczodre Gody to kolejne święto, w którym pojawia się postać rogatego boga. Samo święto poświęcone jest przede wszystkim Swarogowi i Swarożycowi.
Obrzędowanie przypada na 21/22 grudnia,  kiedy półkula północna wchodzi w astronomiczną zimę. Noc z 21 na 22 grudnia jest też najdłuższą. Z każdym kolejnym dniem od tej daty noc ustępuje dniu. To symboliczna walka między ciemnością, a światłem. Rozpoczynając astronomiczną zimę, oddajemy Ziemię we władanie Welesa. Mokosz zasypia, aby na Jare Gody ponownie obudzić się i tchnąć życie w otaczającą ją przyrodę.

Dziady i tryzna

Podczas tych obrzędów sam Weles nie jest w centrum zainteresowania. W czasie Dziadów, skupiamy się przede wszystkim na swoich przodkach, z którymi próbujemy nawiązać kontakt, spojrzeć ich oczami w naszą przyszłość, zdobyć wiedzę i mądrość. To również czas pomagania zmarłym, którzy z jakiś powodów wciąż błąkają się po Ziemi. Weles jest tutaj bóstwem, które sprawuje władzę nad Nawią i otwiera ją na nasze wołanie.
W przypadku tryzny sprawa wygląda podobnie. Modły składane są w imię Welesa w ramach przebłagania go i poproszenia o przyjęcie duszy osoby zmarłej do jego królestwa.
Wśród podań można odnaleźć informację, że Weles jest niczym grecki Charon, który przez Styks ( słowiańskie odpowiedniki: Don, Welesa, Weleśnica)  przeprawia dusze zmarłych do krainy śmierci.

 

Trzygłów i Trojan

Według Słownika Symboli Kopalińskiego liczba trzy symbolizuje bóstwo, świętość, trójcę, trójkąt, swastykę i światło. A także wzrost i rozwój, harmonię, natchnienie i siłę. Reprezentuje naturę i jej siły, w tym przemijający czas (młodość, dorosłość, starość).

„Mąż straszny — ma trzy oblicza, on ma trzy
czoła (…), podnóśem jego są trzy stolice, trzy
końce świata drżą, gdy on wota (…). Na trzech
stoi koronach, a sam bez korony (…). Sława!
sława! sława!” (Dziady cz. III Widzenie 70—86
Mickiewicza).

Gieysztor, który wzorował się na dziełach innych wybitnych naukowców stwierdza w swojej Mitologii Słowian, że  jednym z synonimicznym bóstw Welesa może być również Trzygłów.

,,Szczecin, miasto znacznie i większe niż Wolin, w zasięgu swoim trzy góry zawierał, z których średnia i najwyższa, poświęcona najwyższemu bogu pogańskiemu Trzygłowowi [w oryginale Trigelawo], posiada posąg trójgłowy, nakryciem złotym i oczy i usta zasłaniający; kapłani zaś tych bożków twierdzili, że bóg najwyższy ma dlatego trzy główny, bo trzema zawiaduje państwami, to jest nieba, ziemi i podziemia (…).” [Żywot świętego Ottona, Biskupa ]

Ze szczecińskim Trzygłowem bardzo silnie związane są praktyki wróżbiarskie z wykorzystaniem konia. Koń ten był kary, co może wskazywać na związek z kultem bóstwa chtonicznego (maść jasna konia była charakterystyczna dla bóstw typu Jowiszowego).
Imię trójgłowego bóstwa mogło podlegać, tak jak to dawniej bywało, prawie tabu, które nakazywało używać zamienników, tudzież synonimów imienia. Z tego tytułu ,,Trzygłów” może nie być ,,prawdziwym” imieniem bóstwa,  a tylko jego zamiennikiem.
Kogo oblicze przedstawia zatem posąg? Welesa?
Wraz z Trzygłowem pojawia się kolejna postać:  Trojan.

Droga Bogarodzicy przez mękę kala osoby, które zajmują się praktykami ku czci Trojana, Chorsa i Peruna.
Podejrzewa się, że ludy bałkańskie przejęły kult rzymskiego boskiego Trojana, jednak wielu naukowców pozostaje co do tego sceptycznie nastawionych.
Do jednych z trojanowych obrzędów należało topienie lub zakopywanie kukły zwanej Germanem lub Trojanem, co wiązało się ściśle ze sferą chroniczną oraz cyklem rocznym.

To, czy Trzygłów oraz Trojan są wcieleniem starosłowiańskiego Welesa, czy może odrębnymi bóstwami o tylko podobnych cechach, pozostaje silnie dyskusyjne.

Święty Mikołaj z rogami

Niewątpliwym faktem jest, że gdy dochodziło do chrystianizacji ziem, na których kultywowano zwyczaje rodzime usuwano lub zastępowano symbolikę oraz całą mitologię postaciami lub symbolami chrześcijańskimi.
I tak oto puste miejsce przy stole podczas współczesnej Wigilii świąt Bożego Narodzenia jest dla tajemniczego przybysza, pod postacią którego może skrywać się sam Jezus. Dawniej puste miejsce przy stole było przeznaczone dla przodków, którzy przybywali z zaświatów aby poucztować razem z żywymi.

Tą samą praktykę zastosowano względem Welesa.

W Czechach Weles stał się synonimem samego diabła. Już nawet w przysłowiach i powiedzeniach można napotkać sformułowania na to wskazujące.
Na Rusi doszło do podmienienia Welesa, na miejsce którego wkroczył św. Mikołaj (w prawosławiu znany jako Nikoła lub Mikuła). W tekstach folklorystycznych Eliasz jest odpowiednikiem Peruna- jeździ rydwanem po niebie, a  za nim sypią się gromy oraz bucha ogień. Przeciwieństwem Eliasza jest Mikołaj, który dobry jest i broni świat ,,z dołu”. Co więcej, kult ludowy przekazuje Mikołajowi klucze do samego Raju, gdzie oprowadza a nawet przeprawia przez Martwe Wody, władzę nad bydłem oraz- co już bliższe jest kulturze zachodnioeuropejskiej – rozdawanie prezentów. Mikuła patronuje także obfitości plonów i bogactwie upraw.  Wierzy się również, że zamyka on pyski dzikim zwierzętom i chroni ludzi przed atakami z ich strony.  W ofierze składano mu niegdyś czarnego byka określając go jako ,,tryznę”

 

Księga Welesa

To chyba jedna z najbardziej tajemniczych ksiąg, niejednokrotnie przywoływana jako źródło informacji historycznych przez różne ruchy oraz grupy.
Została odnaleziona w 1919 roku na terenach dzisiejszej Ukrainy w trakcie wojny domowej w Rosji. Wtedy to Armia Ochotnicza, złożona głównie z kozaków, których dowódcą był Anton Denikin ścigała bolszewików.
Pod opieką Denikina znalazł się pułkownik Ali Fiodor Izenbek. To on, w miejscowości Wielki Burłak, w dworze Zadońskich dokonał -zdawać by się mogło- wielkiego odkrycia.  Był to pakiet drewnianych tabliczek zapisanych w nieznanym, staroruskim języku. Ich rozmiar wynosił 38 na 22 centymetry, a grubość około 5 milimetrów. Tabliczki te były nierówne, oraz naznaczone otworami, przez które mógł przechodzić sznurek do ich mocowania.
Według historyka Alexandra Asova tabliczki te mogły być wykonane w Nowogrodzie za czasów księcia Ruryka.  W 1959 roku nadano im nazwę ,,Księga Welesa”, którego imię odnaleziono na jednej z nich.

Tekst znaleziska odnosi się do okresu od IX wieku p.n.e. do VII wieku n.e. i opisuje migrację plemion słowiańskich z Azji Środkowej po Dunaj oraz wyzwania jakie napotykały na swojej drodze. Zgodnie z przekazem ludy te miały walczyć z m.in. Awarami, Chazarami, Hunami, Waregami a nawet z Grekami.

Przez szerokie grono historyków Księga Welesa uważana jest za falsyfikat. Już sam pułkownik-odkrywca oraz jego wątpliwy pobyt na Charkowszczyźnie rzucają cień na wiarygodność znaleziska. Co więcej, ,,oryginał” zaginął, zatem nie ma możliwości zbadania drewnianych tabliczek metodami współczesnymi. W tekście pojawia się język, którego nie odnotowano wcześniej. Charakteryzuje się on bardzo niespójną gramatyką i występowaniem słów, które nie miały możliwości istnieć 1000 lat temu w żadnym słowiańskim języku. Przeciwko wiarygodności tekstu przemawia również jego fantastyczna, bardzo rozbieżna z faktami historycznymi fabuła.

W 1990 roku rosyjski tekstolog Oleg Tworogow opublikował pracę, w której jednoznacznie określił Księgę Welesa jako falsyfikat.

Bibliografia:

1.A. Gieysztor, Mitologia Słowian, Warszawa 2006
2. I. B. Rakowiecki, Prawda ruska czyli Prawa Wielkiego Księcia Jarosława Władymirowicza, tom I, Warszawa 1820  Władymirowicza, tom I, Warszawa 1820.
3. A. Szyjewski, Religa Słowian, Kraków 2003.
4. Władysław Kopaliński, Słownik symboli, Warszawa 1990
5. Leonard J. Pełka, Polska demonologia ludowa, Warszawa 1987, ISBN 83-207-0610-6
6. Joanna i Ryszard Tomiccy, Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka, Warszawa 1975
7. Aleksander Bruckner, Mitologja Polska. Studijum porównawcze, Warszawa 1924
8. Adam Fischer, Djabeł w wierzeniach ludu polskiego, …..
9. Adam Fischer, Lud polski. Podręcznik etnografji Polski, Lwów-Warszawa-Kraków 1926
10. Adam Fischer, Święto Umarłych, Lwów 1923
11.  Michał J Wagner, Księga Welesa a filozofia
12. Leonard J. Pełka, Polska demonologia ludowa, Warszawa 1987
13. https://sukharev.deviantart.com/art/Chernobog-Belobog-522202127
14. https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/tag/weles-welgs/
15. https://pl.pinterest.com
16. http://magazynkaszuby.pl/2016/05/prakaszubscy-bogowie-weles/
17. http://pantheion.pl/Feanaro-Weles

pisała Karolina Lisek
korekta Anna Strączyńska